Dzięki, Mathieu – za Marsannay!

Listopadowo mnie dopadłeś z tą flaszą owocu,  choćby i moderną.

Rewanżowałem się prostymi Prielles i pinotem Jacquesona

bandą, zatem, też nie-felerną

Jak powiedział raz wielki Dumas

Burgunda pić à genoux et la tête découverte, nie inaczej!

Kolana nas więc bolały, we łbie chmura niemocy

A ty szczerzyłeś siekacze

 

Brzydkie i suche pagórki – przynajmniej według Stendhala

Skąd tu to świetne wino?  Aubert de Villaine, wreszcie

sprawę streścił: klimat u nas jest w ziemi

a rodzynki – nie w cieście

 

Polub nas i śledź na: